• Wpisów:5
  • Średnio co: 208 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:10
  • Licznik odwiedzin:1 609 / 1248 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć misie <3
Jestem tu tylko po to, by poinformować Was, że założyłam już nowego bloga hah
Oto link --> http://prohibido.pinger.pl/
Liczę na Wasze wsparcie, to dzięki Wam jeszcze na stałe nie opusciłam pingera To Wy motywujecie mnie do pisania kochani, bardzo Wam za to dziękuję <33
Jeszcze jedna sprawa..Mój młodszy, dziesięcioletni brat założył sobie bloga z krótkimi historyjkami o..rycerzu hah
Jeśli moglibyście, to jego też odwiedźcie --> http://mroczny.rycerz.pinger.pl/
Z góry dziękuję <3
To tyle, jutro, lub w niedzielę usunę tego bloga, by zostać tylko na nowym

Ahh..Alexetta <lub Aletta> to moja nowa ulubiona parka haha Szkoda, ze raczej jej nie bedzie

Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko
N♥ti
  • awatar Ludmiła & León: my love stories ♥: Cześć. Pewnie mnie kojarzysz. [oczywiście, że kojarzysz, kogoś tak denerwującego się nie zapomina]. Jak coś to ten.. chciałabym Cię przeprosić i tyle. Nie wiem, czy mi wybaczysz, nie musisz, w końcu zawiniłam. Wstyd mi, tak nagadywałam na V-lovers a teraz sama się nią stałam.. więc przepraszam z całego serca i ciebie, i Łukasza. Nie dlatego, że mnie zablokował, ale dlatego, że zaczęłam od początku. Mam tylko jedno usprawiedliwienie, reszta to moja głupota. (: Ostatnio wkraczam w ten drażniący wiek nastolactwa i miewam taki buntowniczy czas w życiu, gdzie raz się śmieję, raz płaczę, raz wyrywam włosy z głowy.. wahania nastrojów przez jesienną porę i przez chorobę mojej siostry, przez co siedzi w domu i doprowadza mnie do białej gorączki. Przepraszam.
  • awatar eso me hace cambiar ❤: Moje ulubiony pary to.: Diecesca. ♥ Fedmiła. ♥ Alexetta. ♥ i Ramalga. XD (Ramallo i Olga. Xd )
  • awatar Me encanta~Diecesca<3: Ojejciu jaki sobie tu pikny wygląd zrobiłaś! Jakbyś go przestała używać to bys mi wysłała jakoś np. e-mailem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie kochani...
Jak widzicie po tytule..Ponownie Was opuszczam...
Miałam świetny pomysł na opki, miały być romantyczne, miało być ich mnóstwo...Lecz całkowicie straciłam wenę...Nie potrafię nawet napisać drugiego rozdziału, nie mogłam wymyślić nawet prologu
Doszłam do wniosku, że nie potrafię pisać rozdziałów, w których nie ma "akcji" i problemów
Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, bo...Ten post będzie zawierał również dobrą wiadomość!
Wczoraj <z bratem> wymyśliliśmy idealne kryminały! Mam mnóstwo pomysłów w głowie, oraz napisałam już opis postaci! Jednak, by nie popełniać tego samego błędu, założę nowego bloga...Dopiero, kiedy napiszę ok. 10 rozdziałów...Wtedy będę mogła wstawiać je systematycznie!
Na razie zdradzę, że Diego będzie okropny! Dieletta nie pojawi się po trzech rozdziałach, trochę sobie na nią poczekacie..A w międzyczasie będziecie czytać o porwaniach, prześladowaniach, szantażach..Gangu!! Wpadliśmy na pomysł, o którym jeszcze nigdzie nie czytaliście!! Maxi zakocha się we Fran, będą wątki Alexetty.Nawet Leon się pojawi! ..Naprawdę będzie się mnóstwo działo! Liczę na to, że napiszę dzisiaj prolog i 2-3 rozdziały, jutro to samo i na weekend powrócę do Was z nowym blogiem

Ostatnie co napiszę to...Przepraszam!!
Przepraszam Was za te ciągłe zmiany blogów, zapewne macie mnie już dosyć, prawda? Jednak no nie potrafię pisać na blogu, który zaniedbałam..
Byście się tak nie męczyli i wracali do mojej przyszłości..Postanawiam pousuwać wszystkie blogi, które miałam do tej pory...Pisać będę tylko tam, gdzie będą kryminały

Cóż...To juz wszystko co miałam Wam do powiedzenia...A nie! Jeszcze jedna sprawa..Proszę nie kopiować mojego avka, bo szukałam tego zdjęcia dzisiaj przez pół ranka haha, dlatego też je podpisałam!

To co? Do napisania!

P.S. Jeśli obiecałam komuś, że odwiedzę jego bloga, a tego nie zrobiłam...Piszcie TU w komku i się upominajcie

Ciao <33


N♥ti
  • awatar cocoMAJEL: Fajny blog, zapraszam do mnie :)
  • awatar No te rindas ♥: Szkoda ; c ale cieszę się że nie odchodzi z na zawsze :3
  • awatar Opki z Gwiazdami ;*: Natalka ojej :( No nie wiem co powiedzieć.. No to powiem do zobaczenia <33 Mam nadzieję, że jak tylko będziesz miła czas to będziesz pisała rozdziały i szybko założysz tego kolejnego bloga <33 Oczywiście chce być o tym poinformowana <333 Hehe <333 Tak wiec życzę ci powrotu weny <3333 Na 100 przyjdzie ♥ Wysyłam ją do cb heheh <333 I nie przepraszaj, bo to twój urok hehe <333 KC <333 Czekam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
"I w końcu musisz odejść z miejsca,
gdzie czułeś się najlepiej.
Musisz zostawić coś, czego już nigdy
niczym nie zastąpisz."


Dzisiaj zaczynam zupełnie nowy rozdział, wychodzę za mąż. Już za kilka godzin stanę się panią Hernandez. Szczerze? Nawet teraz nie wierzę, że to wszystko dzieje się naprawdę. Kilka lat temu nie odważyłabym się odezwać do Diego, nawet bym na niego nie spojrzała. A teraz? Teraz jestem zupełnie inną osobą! Wystarczyła chwila, żebym stała się pewna siebie i bym zaczęła patrzeć na świat z innej perspektywy. Przez nadopiekuńczość rodziców bałam się dosłownie wszystkiego. Tylko i wyłącznie dzięki Naty odważyłam się umówić z moim dzisiejszym narzeczonym, to dzięki niej biorę dzisiaj ślub. Ahh...Na samą myśl o tym cudownym wydarzeniu mam motylki w brzuchu. Już nie mogę się doczekać, by zobaczyć ukochanego i powiedzieć mu "tak". Jedyne czego się boję, to pierwszy taniec. Zaskoczeni? Zapewne spodziewaliście się, że drżę ze strachu przed nocą poślubną. No cóż, przy tańcu wzrok wszystkich gości będzie skierowany tylko i wyłącznie na mnie i Diego. Co jeśli nadepnę na sukienkę i się przewrócę? Przecież ja mam dwie lewe nogi! Za to podczas nocy poślubnej będę jedynie z moim najdroższym. Jeśli coś pójdzie nie po naszej myśli, to nikt tego nie zauważy, a Diego na pewno nie będzie mi tego wypominał. Właśnie za to go kocham...Jest taki skromny i cichy, romantyczny i troskliwy, zawsze mogę liczyć na jego wsparcie i zrozumienie.
- Violu, zobacz kto tu jest! - z rozmyśleń wyrwał mnie głos siostry, która weszła do pokoju z Cami i Ludmiłą <dziewczyny miały mnie uczesać i pomalować>
- Nareszcie, już myślałam, że pójdę do ślubu z szopą na głowie. - wszystkie wybuchłyśmy śmiechem
- Kochanie, jakie to wspaniałe, że już niedługo staniesz przed ołtarzem i będziesz się w pełni odpowiedzialną osobą. - oznajmiła Lu, rozszczesując mi włosy, ona sama jest mężatką od dwóch lat
- Prawda? Teraz moje życie wywróci się do góry nogami. Będę musiała znaleźć pracę, będę musiała nauczyć się gotować. - przyjaciółki znów zaczęły się śmiać
- Oj Vilu, przecież Ty umiesz robić tylko naleśniki. - odparła Naty
- Wcale, że nie. Ja pamiętam, jak byłam u Violetty i zrobiła nam spaghetti. - dodała Cami, chcąc mnie uratować
- No widzisz. I już się tak nie mądrzyj Natalio, bo ty sama też nie jesteś wybitną kucharką. - uśmiechnęłam się i pokazałam siostrze język
*Dwie godziny później*
- O matko, jesteśmy genialne! Wyglądasz jak najprawdziwsza księżniczka! - zachwycała się Ludmiła, widząc efekt końcowy
- Naprawdę? - spytałam, bo ja sama jeszcze nie przeglądałam się w lustrze
- Tak Violciu, jak księżniczka. - odpowiedziała Naty i poprosiła, bym się odwróciła i spojrzała w lustro
- No nie wiem co mam myśleć... - oznajmiłam ze skwaszoną miną - To nie jest to czego się spodziewałam. - obróciłam się do dziewczyn - To...przeszło moje najśmielsze oczekiwania! - uśmiechnęłam się a przyjaciółki odetchnęły z ulgą
- Idiotka, już myślałam, że naprawdę Ci się nie podoba. - odparła Cami, po czym wszystkie mnie przytuliły
- A co będzie jak Diego Cię zobaczy? Chyba padnie z wrażenia! - zażartowała Lu, chwilę później do pokoju weszli rodzice
- Córeczko...Jesteś taka śliczna. - uśmiechnęła się mama i otarła łzy, które zaczęły spływać jej po policzkach
- Proszę Cię, bo ja też się zaraz rozpłaczę. - zaczęłam się śmiać i machać ręką przed twarzą
- Nie możemy do tego dopuścić, dziewczyny bardzo się postarały. - dodał tata i mocno mnie przytulił - A teraz chodź Violetto, nadeszła pora, bym zaprowadził Cię do Twojego przyszłego męża. - złapał mnie za rękę i szczerze się uśmiechnął, a przyjaciółki zaczęły piszczeć ze szczęścia
Jejku, naprawdę w to nie wierzę. Jeszcze kilka minut i zobaczę Diego. Nie widziałam go od wczoraj, jestem ciekawa jaki ma garnitur, jak ułożył sobie włosy, jakich perfum użył...Z każdym krokiem i każdą sekundą serce bije mi coraz szybciej i szybciej!
- Jesteś gotowa? - spytał tatuś, kiedy staliśmy przed kaplicą
- Oczywiście. - tylko tyle udało mi się wydusić
Po chwili otworzono nam drzwi. Już jest, czeka na mnie i widzę, że denerwuje się równie mocno jak ja. Tak naprawdę mam ochotę stąd uciec, ale tego nie zrobię. Wiem, że wszyscy by się na mnie zawiedli, nazywaliby mnie tchórzem. Nie chcę tego, bo byłaby to najgorsza decyzja w moim życiu. Mogłabym raz na zawsze stracić najukochańszego...
- Powodzenia skarbie. - szepnął tata, kiedy doszliśmy pod ołtarz ; tak się zamyśliłam, że straciłam poczucie czasu
- Dzień dobry kochanie... - powiedział Diego, równocześnie chwytając moje dłonie
Masakra, tak się zestresowałam, że nawet nic mu nie odpowiedziałam. Stałam tam na środku trzymając go za rękę i byłam zupełnie zdezorientowana. Dopiero po jakimś czasie, słowa księdza sprawiły, że się ocknęłam.
- Czy Ty, Violetto Castillo, chcesz... - bez wahania mu przerwałam
- Naturalnie, że chcę. Po to tu jestem. - mówiłam nie odrywając wzroku od ukochanego
- Dobrze, w takim razie...Czy Ty Diego Hernandezie, chcesz... - jest taki jak ja, przerwał księdzu w tym samym momencie
- Oczywiście, że chcę. - uśmiechnął się tak pięknie, że kolana mi się ugięły
- Wspaniale. Z dumą ogłaszam, Was...Mężem i żoną! - po tych słowach ukochany pocałował mnie jak nigdy wcześniej ; czułam, że za chwilkę motylki wylecą mi z brzucha :'


♥♥♥♥♥♥

Hejka kochani Bardzo przepraszam za tą nieobecność, ale dopiero dzisiaj skończyłam pisać rozdział Nie miałam weny i przepraszam Was, jeśli się na nim zawiedliście
Dzisiaj bez pytanek, bo kolejny opek, będzie kontynuacją tego Postaram się go napisać na jutro

Pozdrawiam rybki <3

N♥ti
 

 
Siemka pyzkii <3
Dzisiaj jestem tak zmęczona, że .. masakra! Ludzie zlitujcie się noo, siedzieć w szkole od 8;50 do 16;30 i kończyć lekcje WF-em?! Chyba lekka przesada
Ale co tam, nie piszę tego posta by się żalić, lecz by poinformować Was o moim pomyśle, prologu i postaciach nowych opków!!! <3

Na początku dziękuję Wam za licznik odwiedzin Jak na jeden dzień i to w tygodniu, kiedy siedzimy w szkole - 41 to świetny wynik <szczerze, myślałam, że będzie ledwie 20 hah> Mam nadzieję, że z każdym dniem i każdym wpisem, licznik będzie tylko rósł i rósł..bo w końcu zmaleć nie może

Dobra, dobra..Po tym jakże interesującym wstępie, przechodzę do sedna

♥♥Pomysł♥♥
Miałam ich naprawdę dużo, ale żadnego nie mogłam skleić w całość..A to bohaterowie się nie zgadzali, a to już było, a to tamto, a to bla, bla, bla...
Ostatecznie zdecydowałam się na coś, o czym jeszcze nigdy nie czytałam. Po godzinnych rozmyśleniach doszłam do wniosku, by dać szansę mniej ważnym bohaterom i stworzyć historię, która będzie łączyć dramat, kryminał, komedię a przede wszystkim - romantyzm! <3

♥♥Prolog♥♥
W sumie..to nie będzie taki typowy prolog, który pisałam do tej pory. Zazwyczaj opisuję początek, lecz tym razem w skrócie przedstawię to, co się będzie działo

«Violetta i Diego biorą ślub.
«Podczas nocy poślubnej, dziewczyna wyjawia mężowi swój sekret.
«Najlepszy przyjaciel Hiszpana, okazuje się być jego największym wrogiem.
«Violetta zostanie zakładniczką, podczas napadu na bank.
«Diego bardzo poważnie zachoruje.
«Życie młodej pary zacznie się komplikować.
«Rodzice Violetty będą chcieli wyjechać z kraju i zabrać ją ze sobą.
«Dziewczyna dowie się, że jest w ciąży.
«Diego "zniknie" na pewien czas.
«W życiu jednego z głównych bohaterów pojawi się dawna miłość.
«Violetta będzie zmuszona podjąć bardzo trudną decyzję.
«Diego dowie się, że rodzice ukrywali przed nim coś co diametralnie zmieni jego życie.

No, na razie to tyle...Nie chciałam zdradzać zbyt wiele, aczkolwiek mam nadzieję, że Was zaciekawiłam

♥♥Prolog♥♥
Dowiedzieliście się już co się wydarzy, to chyba najwyższa pora, by poznać bohaterów <3

*Violetta Castillo [21 l.]* - Przepiękna szatynka o anielskim głosie. Jej rodzice są biznesmenami, a ona sama - słynną piosenkarką. Mimo młodego wieku i krótko trwającej znajomości, dziewczyna wychodzi za mąż. Czy ta decyzja okaże się być zbyt pochopna? Czy życie Argentynki zmieni się w pasmo niepowodzeń?

*Diego Hernandez [25 l.]* - Można rzec, że niewiele brakuje mu do pełni szczęścia. Pracuje jako piosenkarz i gitarzysta, ma bogatych rodziców i cudowną narzeczoną. Jednakże problemy, którymi obarczy go najlepszy przyjaciel, bardzo skomplikują życie Hiszpana. A może wszystko się wyjaśni? Może Diego odzyska szczęście i będzie mógł cieszyć się zżycia jak za dawnych lat?

Oto główni bohaterowie, teraz czas na postacie drugoplanowe, aczkolwiek równie ważne
«Natalia Castillo - starsza siostra Violetty
«Angie i Pablo Castillo - rodzice młodych Argentynek
«Alex Lauretta - najlepszy przyjaciel Diego
«Gregorio i Jackie Hernandez - rodzice Hiszpana

♥♥♥♥♥♥

Uff, wytrwałam do końca i napisałam wszystko, co zamierzałam
Mam nadzieję, że choć troszeczkę podoba Wam się mój pomysł i jesteście ciekawi opowiadań
Postaram się dodać pierwszy rozdział jutro, ewentualnie w czwartek!

Trzymajcie się cieplutko
 

 
Witam wszystkich dostępnych pingerowiczów, tą wieczorową porą haha
Zapewne domyślacie się kim jestem..Tak, tak.. To znowu ja, Natalia! <3
Jak obiecałam, zakładam nowego bloga misiaczki! Mam już pomysł na opowiadania i liczę, że znajdę czas, by się nimi z Wami dzielić
Chcę przytrzymać Was w niepewności, jeśli chodzi o formułę..Jednak zdradzę, że nadal będę pisać o Dieletcie, a postacie, które w serialu są drugoplanowe - w moich opkach będą pełnić ważną rolę w życiu Violi i Diego

Chyba tyle starczy jak na pierwszy, powitalny wpis. Nie będę się rozpisywać, bo wszyscy doskonale mnie znacie haha

Standardowo informuję, że za chwilkę otrzymacie ode mnie mnóstwo wiadomości, więc przepraszam za spam ♥♥

+Przepraszam za wyglądzik, już się za niego zabieram
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›